To wpis sprzed ponad pół roku. Powalił natychmiast. Właściwie to obiecałam, że nie będę go publikować, ale nie byłabym sobą.. ;)
Osobliwe, jak bardzo Warszawa jest mała. Pamięć mam dobrą, acz wybiórczą - a pamiętam, że miałem już dwukrotnie szansę widzieć Panią.
Pierwszy raz ( ten dzięki któremu zapamiętałem ) miał miejsce w małej knajpce ( Pewex ), około miesiąca/dwóch temu. Pora wieczorowa, zadymiony lokal, masa ludzi, promil we krwi ( z tendencją ku górze ), Pani siedząca w rogu lokalu, w fotelu ( wyglądał wygodnie ) o barwie beżowo-jakiejś ( paląc i pijąc ). Naprzeciw Pani siedział Pan w wieku starszym niż Pani, również pijąc. Siedziałem też ja - dla odmiany sam - dzięki czemu mogłem poświęcić czas na oglądanie ludzi - co z pasją czyniłem. Po pewnym czasie okoliczności ( kolejna dawka alkoholu ) zmusiły mnie do zmiany miejsca i trafiłem w przeciwny róg lokalu ( wciąż sam ), kontynuując wścibski proceder.
Dzięki wrodzonej umiejętności, w trakcie siedzenia potrafię wykonywać różne inne czynności - w tym przypadku poza regularnym ruchem "szklanka-usta" również myślałem na temat współbiesiadników. Co do Pani, miałem trzy opcje.
1.pisarka
2.fotograf
3.bliżej nieokreślona kobieta interesująca
Jak widać niewiele się myliłem ( notabene dziękuję za obnażenie się ze swojej galerii )
Co do drugiego "widzenia" trwało ono 5 sekund i było tylko zwykłym przejściem obok mojej skromnej osoby, ulicą targową kilka dni temu.
Ot taka ciekawostka, moim zdaniem osobliwa.
Podejrzewam, że napiszę coś więcej w niedługim czasie.
Kłaniam się
4 komentarze:
zakład o 1000 baksów że to pismo aristossa
Nie mogę powiedzieć czyje.
ależ nie musisz. rozpoznaję styl Andrzejka.
Nieładnie.. Kogoś tu starasz się obnażyć, sam występując anonimowo.
Prześlij komentarz