piątek, 5 grudnia 2008

Pan 19, wiek 25

Co pewien czas nachodzi mnie taka dziwna fantazja. To pewnie jest chore i raczej bym tego nie zrobił w rzeczywistości, no ale wygląda to mniej więcej tak: Na fotelu siedzi kobieta. Ma na sobie zwykłe codzienne ubranie. Jest boso i pali papierosa. Ja leżę nagi na podłodze. W ręku trzymam świeczkę. Kobieta mówi mi co mam robić:
1. Lizać podeszwy jej stóp,
2. Ssać jej palce u nóg,
3. Wkładać sobie świeczkę w odbyt i patrzyć kobiecie prosto w oczy,
4. Masturbować się i spożywać własną spermę.
Kobieta każe mi wykonywać te cztery czynności na przemian. Cała fantazja trwa ok trzech godzin i kończy się kiedy jestem już spocony i bardzo zmęczony.
Podobało by mi się jeszcze gdyby kobieta od czasu do czasu chwytała mnie za brodę i pluła mi w twarz albo mówiła mi, jaki jestem żałosny. Ciekawie by też było gdyby miała w ręku kamerę wideo i filmowała mnie. Dalszy ciąg zabawy wyglądałby tak, że oglądamy razem nakręcony przez nią film, a ona mówi mi, w których scenach jestem szczególnie żałosny i beznadziejny.
Co o tym myślisz?

Brak komentarzy: